poniedziałek, 29 października 2012

wypełniacz do koka po domowemu


Takie wypełniacze do koka pewnie już większość z Was zna :)
Ja jak zwykle postawiłam na 'domowe sposoby' i stworzyłam go sama.
Pomysł zaczerpnięty z Internetu i być może niektórzy z Was go już znają, a jeśli nie - to zapraszam do
zapoznania się ;)


Ja wykorzystałam moje jasne 'zoki', bo i włosy mam raczej jasne.
A proces tworzenia jest prosty, więc myślę, że komentarze do zdjęć są zbędne.



Mój kok nie wyszedł idealnie, ale nie o tworzenie idealnej fryzury mi chodziło. Pokazuję, że metoda skarpetkowa działa ;D

A kok będzie większy, jeśli wykorzystamy obie skarpetki z pary, włożymy jedną w drugą i zwiniemy obie razem.

8 komentarzy:

  1. mieszkam chyba na kompletnej wsi , albojestem nie dzisiejsza bo nie wiedziałam , że coś takiego istnieje jak wypełniacz do koka..a zawsze mi się taki marzył i nie umiałam go zrobić . Teraz już wiem :) hehe
    o tej firmie też nie słyszałam , dobre są ich kosmetyki ? obejrzę i się zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie martw się - ja też o takich wypełniaczach dowiedziałam się stosunkowo niedawno ;)
      a Mariza to polska firma, ale mało znana, nawet na wizaż.pl (o dziwo), gdzie zwykle sprawdzam recenzje kosmetyków, gdy waham się nad zakupem czegoś:)

      Usuń
  2. Oj dziękuje Ci za ten post :) Tyle się zbierałam do zamówienia tego wypełniacza,a tu kij zrobię sobie sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i znowu przyoszczędzonych parę groszy! ;D

      Usuń
  3. zainspirowałaś mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Metoda skarpetkowa górą!:) uwielbiam takie pomysły na coś z niczego, a i pojedynczych skarpet, nie do pary jest u mnie pod dostatkiem:P Pozdrawiam, S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, no to możesz narobić wypełniaczy aż na zapas ;D

      Usuń

Dziękuję za wszelkie komentarze i uwagi ;))